STRONA GŁÓWNA  |   AKTUALNOŚCI  |   OGŁOSZENIA  |   NABOŻEŃSTWA  |   DZIEJE PARAFII  |   WSPÓLNOTY  |   ORGANIZACJE  |   FUNDACJA JP II  |   GALERIA  |   KONTAKT
                                 Nowy adres poczty elektronicznej: kancelaria@konkatedra.zamojskolubaczowska.pl      Rózaniec w październiku: dla dzieci godz. 16.00; dla mlodzieży i dorosłych godz. 17.30. Zapraszamy     
:: Konkatedra w Lubczowie ::
 2017-10-07

Historia Krzyża Wiekopiątkowego św. Jana Pawła II



 

 

 

NIEZWYKŁE KRUCYFIKSY w POLSCE

 

PAPIESKI KRZYŻ ZWYCIĘSTWA

 

W 1990 r. mieszkająca we wsi Stefkowa, w gminie Olszanica, ok. 13 km of powiatowego Leska, przy drodze prowadzącej do Ustrzyk Dolnych w Bieszczadach, 29‑letnia wówczas p. Janina Trafalska podczas mycia okien spadła z parapetu.

 

Upadek okazał się katastrofalny. P. Trafalska złamała kręgosłup…Przewieziono ją do szpitala. Przeszła kilka operacji. Ale sprawność nóg straciła…

 

Matka 6 letniego syna załamała się. Zamknęła w sobie i w domu…

 

Podobnie jej mąż, urodzony w Stefkowej Stanisław (ur. 1955, 

 

Stefkowa),     absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, znany

 

lokalny  artysta i rzeźbiarz, autor rzeźbionych ikon, którego prace

 

 trafiały m.in. do Austrii, Niemiec, Holandii…

 

Po kilku latach zdecydował się wyrzeźbić dla żony Krucyfiks. W 1997 r. wykonał mianowicie, z ciemnego drewna, niewielki krzyż z cierpiącym Chrystusem i położył na jej kolanach…

 

Minęło kilka lat i zbliżał się Jubileuszowy Rok 2000 r. Do Watykanu, do Ojca św. Jana Pawła II (1920, Wadowice – 2005, Watykan), wybierała się narodowa pielgrzymka Polaków. Wybierało się 60 polskich arcybiskupów i biskupów, z Józefem kard. Glempem (1929, Ino­wrocław – 2013, Warszawa),Prymasem Polski; Franciszkiem Antonim kard. Macharskim (ur. 1927, Kraków), metropolitą krakowskim; Henrykiem Romanem kard. Gulbinowiczem (ur. 1923, Wilno), metropolitą wrocławskim; i abpem Józefem Kowalczykiem (ur. 1938, Jadowniki Mokre), nuncjuszem apostolskim w Polsce.

 

Wybierało ok. 600 kapłanów. Wybierało prawie 40,000 Polaków, duchowieństwa i świeckich, ze wszystkich diecezji, a także przedstawicieli polskiej emigracji.

 

Pielgrzymkę zaplanowała też delegacja samorządowców z Krakowa. Wraz z nimi wybierał się też wójt z Olszanicy, niejaki Tadeusz Franczyk. I przed wyjazdem poprosił Stanisława Trafalskiego o jakiś podarunek, który mógłby przekazać polskiemu następcy św. Piotra…

 

PRZEKAZANIEStanisław Trafalski poradził się żony. Ta wskazała na swój Krucyfiks…

 

Delegacja wyjechała do Watykanu.

 

Główne uroczystości miały miejsce 6.vii.2000 r. św. Jan Paweł II mówił wówczas do Polaków:

 

„Obowiązek wychodzenia naprzeciw potrzebom ludzi pokrzywdzonych przez los spoczywa […] nie tylko na politykach, przedsiębiorcach czy organizacjach charytatywnych, ale na wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób mogą zaradzić biedzie innych […] Tworząc plany duszpasterskie w kraju, w diecezji czy parafii, trzeba stale wracać do idei opcji preferencyjnej na rzecz ubogich i potrzebujących. Myśląc o rodzinach wielodzietnych, ludziach starych, chorych, osamotnionych, Was, drodzy bracia i siostry, i wszystkich wierzących w Polsce proszę za św. Pawłem: ‘niech wasz dostatek przyjdzie z pomocą ich potrzebom, aby ich bogactwo było wam pomocą w waszych niedostatkach i aby nastała równość według tego, co jest napisane: Nie miał za wiele ten, JANkto miał dużo. Nie miał za mało ten, kto miał niewiele’2 Kor 8, 14‑15.

 

‘Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki’ Hbr 13, 8. Ta prawda przemawia do nas ze szczególną mocą, gdy stajemy na progu bramy wielkiego Jubileuszu, aby wkroczyć w nowe tysiąclecie z wiarą, nadzieją i miłością, które otrzymaliśmy wraz z łaska chrztu świętego. ‘Przejść przez tę bramę znaczy wyznać, że Jezus Chrystus jest Panem, a zarazem pogłębić wiarę w Niego, aby żyć nowym życiem, którym nas obdarzył ’Incarnationis mysterium, 8. On jeden jest Bramą, która pozwala wejść do życia w komunii z Bogiem: ‘Oto jest brama Pana, przez nią wejdą sprawiedliwi’ Ps 118/117, 20”.

 

Cztery dni wcześniej aliści, w niedzielę 2.vii.2000 r., samorządowcy z Krakowa, a wraz z nimi wójt z Olszanicy, spotkali się ze św. Janem Pawłem II na osobnej audiencji, w prywatnej bibliotece papieskiej. Przekazali wówczas Ojcu św. Krucyfiks ze Stefkowej…

 

Jeden z ówczesnych sekretarzy osobistych papieża, ks. Mieczysław Mokrzycki (ur. 1961, Majdan Łukawiecki), wspominał po latach:

 

„Wszystkie prezenty Jan Paweł II zawsze przekazywał dalej. W swoim mieszkaniu nie miałem wówczas krzyża, poprosiłem więc Ojca Świętego, abym mógł wziąć Krzyż, który został mu ofiarowany. Był to Krzyż bardzo prosty, ale cenny, bo przywieziony z Polski.

 

Zawiesiłem go w swojej sypialni nad łóżkiem”…

 

O tym już pielgrzymka, która do Ojczyzny wróciła bez Krzyża — „bramy Pana, przez [którą]wejdą sprawiedliwi” — już nie wiedziała. Rodzinie Trafalskich przekazano zatem tylko pamiątkowe zdjęcie z momentu wręczania Krucyfiksu św. Janowi Pawłowi IIprzez wspomnianego Tadeusza Franczyka…

 

Minęło pięć lat…

 

25.iii.2005 r. Wielki Piątek. Stanisław Trafalski udał się — samotnie — w bieszczadzkie lasy. Ściął drzewo i wykonał z niego prosty krzyż.

 

Zarzucił go na ramiona i odprawił Drogę Krzyżową. Za żonę, od 15 lat sparaliżowaną…

 

Po zakończeniu wkopał ciężki krzyż w ziemię…

 

Tego samego dnia wieczorem. Rzym. Rzesze wiernych, z lampionami w rękach, zgromadziły się wokół oświetlonych murów ruin starożytnego Koloseum, gdzie odbyć się miało doroczne, tradycyjne nabożeństwo Drogi Krzyżowej.

 

Chory św. Jan Paweł II nie był już w stanie fizycznie w nim uczestniczyć. Zamilkł — kilka dni wcześniej przeszedł bowiem operację tracheotomii, czyli wprowadzenia rurki do światła dróg oddechowych i tą metodą zapewnienia dopływu powietrza do płuc, z pominięciem nosa, gardła i krtani. Wspaniałe nabożeństwo, prowadzone przez Józefa Alojzego (niem. Joseph Aloisius) kard. Ratzingera (ur. 1927, Marktl), ówczesnego dziekana Kolegium Kardynałów (łac. Decanus Sacri Collegii) i prefekta (łac. praefectus) Kongregacji Nauki i Wiary (łac. Congregatio pro Doctrina Fidei – CDF), oglądał w telewizji w swojej prywatnej kaplicy w Watykanie.

 

Biskupi, kardynałowie, kapłani, świeccy nieśli krzyż w miejscu kaźni tylu dziesiątek, setek, tysięcy chrześcijan starożytnego Rzymu. Gdy nabożeństwo zbliżało się do końca, gdy zaczęto rozważać tajemnicę XIV stacji — złożenia do grobu — św. Jan Paweł IIpoprosił, gestem oczywiście, o jakiś krucyfiks.

 

Zareagował papieski sekretarz, abp Stanisław Dziwisz (ur. 1939, Raba Wyżna), i poprosił o reakcję ks. Mieczysława Mokrzyckiego. Ten udał się do swojej sypialni i ściągnął Krzyż ze ściany. Przyniósł Go do papieskiej kaplicy i wręczył go Ojcowi św.

 

W niezwykły sposób św. Jan Paweł II złożył wówczas, oparł, przytulił głowę na Krucyfiksie. Obraz, transmitowany na całym świecie, utkwił w pamięci setek milionów widzów…

 

Ktoś później powiedział: „To nie papież dźwigał krzyż, ale to krzyż wtedy dźwigał papieża”. A znany dominikanin — członek Zakonu Kaznodziejskiego (łac. Ordo Prædicatorum – OP) — o. Jan Wojciech Góra (ur. 1948, Prudnik), komentował: „To ten krzyż towarzyszył Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II w ostatnich dniach życia. To z nim rozmawiał, jemu się powierzał… Ten krzyż był obecny w jego modlitwie, rozmyślaniu i cierpieniu. Wielki Papież w swej samotnej modlitwie odkrywał mu swoją duszę, a Ukrzyżowany Chrystus odkrywał mu drogę do swojego nieba… Z tym krzyżem wszedł w zażyłość i jemu powierzył swe tajemnice. Te tajemnice, bardzo skrótowo naznaczone dotknięciem czoła, policzków i serca… są one również świadectwem Jego wewnętrznego życia”…

 

A kard. Ratzinger, pochylając się nad tajemnicą XIV stacji Drogi Krzyżowej, rozważał:

 

„W ofierze Syna objawia się […] pewien bezmiar, który przypomina nam o hojnej miłości Boga, o jej przeobfitości. Bóg hojnie składa samego siebie w ofierze. Jeśli miarą Boga jest przeobfitość, to i my nie powinniśmy znać miary tego, co ofiarujemy Bogu. Sam Jezusuczył nas tego w Kazaniu na GórzeMt 5, 20 […]

 

W zgniliźnie ideologii nasza wiara powinna być nową wonią, prowadzącą na ścieżki życia.

 

W chwili złożenia do grobu zaczyna wypełniać się słowo Jezusa: »Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity«J 12, 24.

 

Jezus jest pszenicznym ziarnem, które obumiera. Z obumarłego ziarna pszenicy bierze początek wielkie rozmnożenie chleba, które trwa aż do skończenia świata: On jest chlebem życia, zdolnym w przeobfity sposób zaspokoić głód całej ludzkości i dać jej życiowy pokarm, przedwieczne Słowo Boga, które dla nas stało się ciałem i chlebem poprzez krzyż i zmartwychwstanie.

 

Nad pogrzebem Jezusa jaśnieje tajemnica Eucharystii”.

 

W Polsce, w Stefkowej, transmisję oglądał syn p. Trafalskich, Sebastian, jak ojciec artysta, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, tej samej, gdzie ongiś uczył się jego ojciec. Gdy zobaczył Ojca św. miał krzyknąć:

 

— „Mamo, czy to nie jest krzyż, który wyrzeźbił tata?”

 

—„Coś ty, takich krzyży są tysiące…” — spokojnie odpowiedziała z kuchni matka.

 

Czymś jednak tknięty niezwykłej scenie przyjrzał się bliżej ojciec, Stanisław:

 

— „Janino! To ten sam krzyż, który Ci kiedyś zrobiłem!”

 

— „Niemożliwe!” — usłyszał w odpowiedzi szept żony…

 

Niemożliwe stało się rzeczywistością. Parafrazując słowa kard. Ratzingera nad domem w Stefkowej „zajaśniała tajemnica Krzyża”…

 

św. Jan Paweł II zmarł osiem dni później, 2.iv.2005 r. Tajemnica krzyża „zajaśniała” nad Watykanem…

 

Dwa tygodnie później, 19.iv.2005 r., papieżem został kard. Ratzinger, przyjmując imię Benedykta XVI.

 

Jednym z jego sekretarzy został ks. Mokrzycki. Jeszcze w tym samym miesiącu odwiedził rodzinną wieś Łukawiec, gdzie w jego przysiółku Majdan Łukawiecki —ok. 11 km na południe od powiatowego Lubaczowa, ok. 60 km na północny wschód od Przemyśla i ok. 125 km w tym samym kierunku od Stefkowej — mieszkali jego rodzice, Piotr i Bronisława. Na pożegnanie zostawił im papieski Krucyfiks.

 

Kilka dni później, 1.v.2005 r., rodziców ks. Mokrzyckiego, późniejszego arcybiskupa i metropolity lwowskiego, odwiedził przyjaciel, proboszcz parafii pw. św. Mikołaja BiskupaKraczkowej — ok. 6 km na południowy zachód od Łańcuta i 13 km na wschód od Rzeszowa (ok. 85 km na zachód od Łukawca) — ks. Mieczysław Bizior. Poprosił o wypożyczenie papieskiego Krucyfiksu.

 

Mama ks. Mokrzyckiego, p. Bronisława, miała powiedzieć: „Niech ten Krzyż idzie, niech Goludzie adorują, niech się przy nim modlą”…

 

W Kraczkowej Krzyż, adorowany przez parafian, przebywał do ii.2006 r. Wówczas, na początku Wielkiego Postu 2006 r., ks. Bizior przekazał go na ręce zakonnika Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego (łac. Societas Apostolatus Catholici – SAC) — czyli pallotyna — ks. Mirosława Drozdka (1942, Zakrzew – 2007, Zakopane), kustosza sankturiumpw. Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem.

 

Odtąd Krzyż Zwycięstwa — jak nazwał Go abp Mieczysław Mokrzycki — rozpoczął pielgrzymowanie po kraju. Zakopiańscy górale zawieźli Go do Warszawy, do bazyliki pw. Świętego Krzyża; na Jasną Górę w Częstochowie. Niesiono Go ulicami Krakowa w pierwszą rocznicę śmierci św. Jana Pawła II…

 

Po rocznym pobycie w cieniu Giewontu powrócił do Kraczkowej, ale pielgrzymowania nie zaprzestał. Był we wszystkich regionach Polski, był na Ukrainie, Szwecji, na Węgrzech… Wszędzie witały go tłumy czcicieli.

 

W Warszawie, 2.iv.2010 r., w Wielki Piątek — piątą rocznicę przejścia św. Jana Pawła IIdo domu Ojca — był niesiony podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej z udziałem 30,000 wiernych. Na Krakowskim Przedmieściu podszedł do Niego prezydent prof. Lech Aleksander Kaczyński (1949, Warszawa – 2010, Smoleńsk) z żoną Marią Heleną z domu Mackiewicz (1942, Machów – 2010, Smoleńsk) oraz biskup polowy Wojska Polskiego, Tadeusz Stefan Płoski (1956, Lidzbark Warmiński – 2010, Smoleńsk). Oddali hołd Krzyżowi przez ucałowanie…

 

Osiem dni później, 10.iv.2010 r., wszycy zginęli — w gronie 96 przedstawicieli polskich elit — koło lotniska Smoleńsk–Siewiernyj. Jeszcze raz otwarła się „brama Pana, przez [którą wchodzą] sprawiedliwi”…

 

Parafia Kraczkowa pozostaje kustoszem Krucyfiksu do dziś. Ale Papieski Krzyż rzadko w niej bywa, nieustannie bowiem peregrynuje. W 2011 r. Krucyfiks Zwycięstwa pielgrzymował po parafiach archidiecezji przemyskiej, w 2014 r. był w archidiecezji wrocławskiej, był w Szczecinie, wszędzie nawiedzając wiernych, przynosząc ulgę w cierpieniach, wzmacniając nadzieję…

 

P. Janina Trafalska opowiada: „Cierpienie jest dla mnie trudne i ja przez wiele lat przeciw niemu się buntowałam. Jak ktoś mówił, że Pan Bóg mnie kocha i daje mi cierpienie, odpowiadałam: ‘Jak to?! No jak można kogoś kochać i jednocześnie dawać mu coś, co jest złem?’ [Ale] Pan Bóg daje nagrody nawet wtedy, gdy na nie człowiek nie zasłuży”…

 

A krzyż ustawiony w ów pamiętny Wielki Piątek 2005 r. przez p. Trafalskiego w lasach k. wsi Stefkowa stoi do dziś…

  



wyswietlono:   

 Nowy adres poczty elektronicznej: kancelaria@konkatedra.zamojskolubaczowska.pl      Rózaniec w październiku: dla dzieci godz. 16.00; dla mlodzieży i dorosłych godz. 17.30. Zapraszamy     

STRONA GŁÓWNA  |   AKTUALNOŚCI  |   OGŁOSZENIA  |   NABOŻEŃSTWA  |   DZIEJE PARAFII  |   WSPÓLNOTY  |   ORGANIZACJE  |   FUNDACJA JP II  |   GALERIA  |   KONTAKT
www.konkatedra.zamojskolubaczowska.pl     Licznik odwiedzin: 598809      Obecnie stronę przegląda: 2 osob.     statystyka     kancelaria@konkatedra.zamojskolubaczowska.pl