300 lat „Gorzkich Żali”

GORZKIE ŻALE – PONAD 300 lat, A CIĄGLE AKTUALNE…

Gorzkie żale to nabożeństwo pasyjne. Modlitwa, podczas której rozważana jest męka Chrystusa. Początki Gorzkich żali sięgają baroku – okresu, w którym bujnie rozwija się literatura mistyczna. Nabożeństwa do Męki Pańskiej stają się wówczas szczególnie popularne. Budzą silne emocje, a przez to ułatwiają i wzbogacają modlitwę, a także zachęcają do naśladowania Jezusa.

Historia powstania Gorzkich żali to koniec XVII i pierwsza połowa XVIII wieku. Wtedy to warszawscy mieszczanie i magnateria, organizowali się w grupach modlitewnych tzw. bractwach nabożnych. Do najsłynniejszych i najliczniejszych takich grup w stolicy należało Bractwo Różańcowe przy kościele Dominikanów oraz Bractwo św. Rocha przy kościele Księży Misjonarzy Świętego Krzyża. Oprócz działalności charytatywnej członkowie bractw organizowali wspólne modlitwy, procesje. Zadaniem członków Bractwa św. Rocha było zwłaszcza szerzenie nabożeństwa do Męki Pańskiej.

I tu pomimo pobożnościowego charakteru samego Bractwa pojawia się sensacyjny wątek… A mianowicie powstał konflikt między bractwami o pierwszeństwo w organizowaniu procesji pasyjnych, który to przyczynił się do powstania nabożeństwa Gorzkich żali. Doszło do tego, że przełożony Księży Misjonarzy – ks. Michał Tarło zakazał członkom Bractwa św. Rocha udziału w procesjach pasyjnych. Zwrócił się też do opiekuna Bractwa – ks. Wawrzyńca Stanisława Bennika o napisanie tekstu specjalnego nabożeństwa. Tym specjalnym nabożeństwem napisanym przez ks. Bennika są właśnie Gorzkie żale, napisane w wyniku konfliktu.

Nabożeństwo Gorzkich Żali powstałe przy kościele św. Krzyża w Warszawie z czasem rozpowszechniło się na całą Polskę, zaś za sprawą Ojca Świętego Jana Pawła II poznali je również chrześcijanie na świecie. Pierwszy raz Gorzkie żale zostały wydane drukiem w 1707 roku staraniem ks. Wawrzyńca Stanisława Bennika, ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy świętego Wincentego a’ Paulo pod tytułem „Snopek Myrry z Ogroda Gethsemańskiego albo żałosne Gorzkiey Męki Syna Bożego (…) rozpamiętywanie”.

Gorzkie Żale ukazały się w lutym 1707 r., a po raz pierwszy nabożeństwo zostało uroczyście odprawione w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu – 13 marca tego roku w kościele pw. Świętego Krzyża w Warszawie.

Bardzo szybko nabożeństwo zyskało popularność w całej Polsce i otrzymało akceptację Stolicy Apostolskiej. Rozpowszechnili je najpierw Księża Misjonarze, którzy wówczas prowadzili ponad 20 seminariów, (podczas gdy na terenie naszego kraju w XVIII wieku były w sumie 33 seminaria). Stopniowo nabożeństwo przeniknęło niemal do wszystkich parafii, także dzięki swej pięknej melodii, zbliżonej do pieśni chorałowych. Gorzkie żale nawiązują treścią do tradycji pieśni pasyjnych, tzw. planktów (łac. planctus – narzekanie, lament, płacz). Ich tekst oparty jest na schemacie Jutrzni z modlitwy brewiarzowej. Treść nabożeństwa opiera się na ewangelicznym opisie męki, jednak bardzo widoczny jest wpływ tekstów ze Starego Testamentu, takich jak Psalm 22 oraz Pieśń o Cierpiącym Słudze Jahwe z Księgi Proroka Izajasza. To na nich zwłaszcza opierają się bardzo plastyczne opisy przeżyć torturowanego Jezusa podczas biczowania, upokorzeń, jakich doznawał od otaczających Go żołnierzy i tłumu, aż do ukrzyżowania.

Od początku nabożeństwo Gorzkich Żali miało również bardzo uroczystą oprawę liturgiczną. Odbywało się po Nieszporach niedzielnych podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu. Obok pieśni lamentacyjnych zawsze towarzyszyły mu kazania pasyjne. Tak uroczystą oprawę nabożeństwo Gorzkich Żali ma nadal zwłaszcza u Księży Misjonarzy w Warszawie. Od lat kazania pasyjne wygłaszają tu biskupi – tak było za czasów Prymasa Wyszyńskiego, tak jest i dziś.

Nabożeństwo Gorzkich Żali rozpoczyna się tzw. „Pobudką” pieśń, po której następują trzy, poprzedzone intencjami, śpiewy: „Hymn”, „Lament duszy nad cierpiącym Jezusem” i „Rozmowa duszy z Matką Bolesną” całość nabożeństwa kończy antyfona „Któryś za nas cierpiał rany

Gorzkie żale to modlitwa pokazująca znaczenie emocjonalnego przeżywania relacji z Bogiem. Nie wystarczy tylko intelektualne rozważanie. Modlitwa powinna ogarniać całego człowieka – uczucia są w niej bardzo ważnym elementem, to one dodają energii do działania, pomagają w realizowaniu ewangelicznego radykalizm wiary.